Teneryfa – Madryt – Teneryfa w jeden dzień?

Dodano 9 czerwca 2015, w Życie codzienne, przez Maria Alejandra

O tak to jest mozliwe, choć czasami niespodziewane sytuacje mogą zagrozić takiemu przedsięwzięciu. Z Teneryfy do Madrytu to około 3 godziny lotu, więc jeśli mamy pilną sprawę, którą jesteśmy w stanie załatwic szybko i sprawnie moze się nam to udać w jeden dzień, nam przydarzyła się pewna przygoda. Otóż bilety kupione, wizyta w ambasadzie umówiona na 12.30 więc wylatując z Teneryfy o 7.30 spokojnie dojedziemy metrem na miejsce, a samolot powrotny zarezerwowany na 18.10. więc nie powinniśmy miec żadnych problemów. Na lotnisku Tenerife Norte zjawiamy się o 6 rano, więc mamy czas, ale mija czas odlotu, a my dalej w poczekalni, mgła taka że nic nie widać, mija czas minuta za minutą, godzina za godziną, kilka minut po 9tej zmuszona przez okoliczności dzwonię do ambasady, ze nie dotrzemy na czas na umówione spotkanie, na szczeście są wyrozumiali i miły Pan informuje nas, że ambasada jest czynna do 17tej i będa na nas czekać nawet po czasie urzędowania (czyli po 13tej), około godziny 11tej startuje pierwszy samolot do Madrytu, ale nie nasz następny który miał wylecieć o 10.30, a gdzie nasz juz zaczynam wątpić czy zdązymy załatwic cokolwiek i wrócić, na szczeście o 11.30 starujemy, jednak do Madrytu docieramy z 4 godzinnym opóźnieniem i co teraz? Matro czy taksówka? Stwierdzilismy, że najważniejsze to załatwić sprawy które mamy do załatwienia więc taksówka, docieramy pod ambasadę w Madrycie około godziny 16tej, w miare szybko udaje nam się załatwić wszystko, ale czasu nie mamy już na nic, nawet by wstąpić do sklepu po coś do picia, wracamy na lotnisko tym razem metrem, na stacji przesiadkowej w biegu wpadamy do sklepu aby kupić coś do jedzenia i picia i kolejne metro, jesteśmy na lotnisku na pół godziny przed wylotem naszego samolotu, a lotnisko w Madrycie jest ogromne, trzeba znaleźć skąd lecimy, wszystko biegiem, do brami naszego wyjści docieramy dosłownie a 5 minut przed planowanym wylotem, ale na szczeście zdążyliśmy, siedząc juz w samolocie śmialiśmy się z tego wszystkiego, ale co nerwów nam zjadł ten dzień to nie da się opisać, gdybyśmy nie zdążyli na powrotny musielibyśmy szukać hotelu i nowego bilety a kupując bilet w Madrytu na Teneryfę na ostatnią chwile można zapłacić nawet 600 euro za osobę. Teraz wspominam tą przygodę z przymrużeniem oka, jednak nie chciałabym drugi raz znaleźć się w takiej sytuacji.

Otagowane: