Chorobliwa zazdrość… historia mojej koleżanki.

Dodano 19 czerwca 2015, w Życie codzienne, przez Maria Alejandra

Oglądając wczoraj na Polsacie serial „Trudne sprawy” przypomniała mi sie pewna historia, której tak szczerze zakończenia nie znam bo straciłam kontakt całkowicie po wyjeździe z Polski, juz prędzej ten kontakt był znikomy choć kiedyś uważałam ta kobietę za moją przyjaciółkę, została nawet chrzestną jednego z moich synów, ale napiszę od początku jak się poznałyśmy. Otóż gdy miałam problemy z moim jeszcze wtedy mężem w roku 1993 jej mąz był taksówkarzem i pomagał mi w zlokalizowaniu mojego i tak przypadkiem poznałam jego żonę o którą był chorobliwie zazdrosny, nie pozwalał jej pracować bo dzieci małe, siedziała w domu razem z dwiema ślicznymi córeczkami, zajmowała się domem. W tamtym momencie mieszkali w mieszkaniu które ona odziedziczyła po swojej matce, ale z tego co wiem jej mąz nie miał do niego prawa. Zbliżyło nas to, że z jej opowiadania jej mąż ją zdradzał, miał młodą kochankę i gdy wyszło na jaw, że kochanka mojego męża spodziewa się dziecka, podobno jego kochanka też była w ciąży. Spotykałyśmy się dosyć często najczęściej u niej w domu, bo wystarczyło że ona wyszła z domu a przypadkiem zjawił się jej mąż awantura gotowa, jedyną osobą którą mogła w miarę bezkarnie odwiedzać była jej młodsza siostra, ale to też mu się za bardzo nie podobało gdyż siostra nastawiała ją przeciwko niemu. Moja koleżanka bała się meża, bała się od niego odejść choć czuła się jak w więzieniu, niby dobrze zarabiał, ale ona dostawała codziennie jakieś marne grosze i za to miała przygotować jedzenie i sporo musiała się nagimnastykować aby to wystarczyło. Gdy jej mąż zorientował się, że ja również daję dobre rady mojej przyjaciółce, zabronił jej spotykania się ze mną, a ona ze strachu się zgodziła, miałam jeszcze wtedy kontakt z jej siostrą i docierały do mnie jakieś tam informacje, choć według mnie nie były one dobre. Sprzedali mieszkanie po jej matce i mąż wybudował dom na przedmieściach, ale to był już tylko jego dom, nie wiem jak to zrobił ale ona nie miała do niczego prawa, była tylko jego żoną i miała robić to co on chce, w tym domu odwiedziłam ją jeden jedyny raz, tak bardzo bała się męża że poprosiła abym więcej nie przyjeżdżała, posłuchałam a co innego niby miałam zrobić, ja sobie poradziłam z chorobliwie zazdrosnym, zdradzającym mężem ona wtedy jeszcze się go bała, bała się wszystkiego, że nie da rady, bo nigdy nie pracowała, że tak jest lepiej. Nie wiem jak zakończyła się ta historia, bo po moim wyjeździe z Polski całkowicie straciłam kontakt z jej siostrą, a teraz nawet nie pamiętam nazwiska siostry, aby spróbować znaleźć np na FB, znalazłam profile jej obu córek, obie wyrosły na śliczne panny, jedna z nich ma już własną córeczkę tak bardzo podobną do mamy gdy była mała. napisałam wiadomość do obu z zapytaniem o mamę, w skrócie pisząc kim jestem, czy mi odpowiedzą? Tego nie wiem, choć po obejrzeniu dzisiejszego odcinka serialu jestem bardzo ciekawa. No i czegoś sie dowiedziałam, jedna z córek mojej koleżanki przyjęła moje zaproszenie na FB, i wiem, że mieszka i uczy się w USA, a druga nadal w rodzinnym mieście, chyba w domu rodziców, może gdy odpowie mi na wysłaną wiadomość dowiem się czegoś więcej. No i odezwała się tylko jedna, ale nie bardzo ma kontakt z mamą jedynie w weekendy z nią rozmawia, więc poczekam dalej może sie dowiem co się stało później.

A tak na marginesie dzisiaj ostatni dzień szkoły, a mój synek biegł taki uradowany bo będą świętować Dzień Wody, czyli chlapanie, oblewanie się wodą i tak aż do 14tej, a jutro jego urodzinki i skończy juz 8 lat, jak ten czas leci….

Otagowane: