# Get Well Darcy # 43 Darcy jesteśmy z Tobą!

Dodano 27 sierpnia 2015, w Życie codzienne, przez Maria Alejandra

Dzisiaj raczej nie na wesoło chciałam ten temat ruszyć już wcześniej, ale tak jakoś zeszło, nie wiem ilu z moich czytelników jest fanami czarnego sportu, ale wiem że wszyscy jesteście ludźmi, dobrymi ludźmi i wierzę że będziecie z nami w tym bardzo trudnym momencie dla tego sportu. Na poczatek przedstawię Wam obraz pewnego młodego i bardzo utalentowanego sportowca, nie będą to moje słowa lecz cytaty najtrafniej opisujące tego chłopaka.

Darcy Ward

635728143095280241

„To geniusz, wysłannik niebios. Urodził się, aby ścigać się na motocyklach. To także wspaniały człowiek”

O umiejętnościach…

 

Darcy Ward jest geniuszem. Urodził się po to, aby ścigać się na motocyklu. Wielu zawodników, którzy spędzili lata w szkółkach pod okiem świetnych trenerów, nie potrafi zrobić naparstka tego, co potrafi Australijczyk. On ma wielką lekkość w jeździe, w pojmowaniu aspektów mechaniki. Ma tchnienie Boga, coś jak Ayrton Senna. Kiedy Warda podpatrują wielcy mistrzowie, którzy mają więcej tytułów niż on, nie są w stanie pojąć, jak on balansuje ciałem, jak się ustawia, jak puszcza sprzęgło. Wszystko jest spoza tej galaktyki. Nie można tego objąć umysłem.

O charakterze…

 

To człowiek o gołębim sercu, który nawet w trudnych chwilach – a przecież był zawieszony na 10 miesięcy – potrafił znaleźć jasny odcień życia. Kiedy ktoś mu mówił, że we Wrocławiu zginął Lee Richardson, to on szukał sensu tej śmierci. To człowiek, który ma niespożyte siły, odporność, energię, jest skory do żartów. To gość, który wciąż chce coś robić. Kiedy mówiliśmy mu, żeby posiedział spokojnie w hotelu i zrobił barbecue odpowiedział, że może to zrobić, ale jeżdżąc na deskorolce! To jest twórczy umysł; tym obarczeni są ludzie o niewyobrażalnej dla nas, śmiertelników, skali talentu. Darcy w każdej sytuacji potrafił dostrzec coś niezwykłego.

 

O mistrzostwach świata juniorów…

 

Dwa mistrzostwa świata, które Darcy zdobył, jakby przed chwilą wstał od stołu zjadłszy kromkę chleba z masłem, pokazują skalę jego talentu.

 

O żużlu…

 

Speedway to sport ekstremalny, który niemal 100 lat temu wymyślili Australijczycy… A żużlowcy kochają żużel ponad życie. Ward to wysłannik niebios, ale jak to z nimi bywa są także naznaczeni, podatni, wrażliwi na kaprysy losu. Przesuwają też granicę, jak Marco Simoncelli, który zginął na torze MotoGP pod kołami motocyklu swojego przyjaciela Valentino Rossiego. Sporty ekstremalne udowadniają, że nie ma żartów – takiemu Travisowi Pastranie kręgosłup oderwał się od miednicy! Geniusze pokazują nam jednak rozwój dyscypliny. Ktoś, kto ma dar od Boga i umiejętności nabyte w drodze rozwoju, jest postacią epokową, taką jak Darcy Ward.

 

A teraz może wyjaśnie dlaczego przedstawiłam jego sylwetkę, również słowani innych bo chcąc pisać swoimi słowami i tak musiałabym wszystko powtórzyć.



Darcy Ward doznał urazu kręgosłupa wskutek wypadku, do którego doszło w niedzielnym meczu PGE Ekstraligi pomiędzy SPAR Falubazem Zielona Góra a MRGARDEN GKM Grudziądz. Australijczyk jest przytomny i samodzielnie oddycha.

Niewykluczone, że już w środę Ward zostanie przetransportowany ze szpitala w Zielonej Górze do Wielkiej Brytanii. – Współpracujemy z firmami ubezpieczeniowymi z Australii, aby sprowadzić Darcy’ego jak najszybciej do Wielkiej Brytanii. Darcy jest już po operacji nadgarstka i miejmy nadzieję, że będziemy mogli go przetransportować. Jego stan jest stabilny i pozwala na to – powiedział Mark Lemon, menedżer reprezentacji Australii.

Lemon nie ukrywa, że w Wielkiej Brytanii Ward mógłby liczyć na wsparcie najbliższych. – Chcemy tylko, by był blisko domu. To pomaga, jeśli jesteś w anglojęzycznym kraju. Wiemy, że polskie szpitale są dobre, ale chcemy go z powrotem w Wielkiej Brytanii, aby przebywał w znajomym otoczeniu. Jeśli będzie miał wsparcie bliskich, to wszystko będzie łatwiejsze - dodał menedżer australijskiej reprezentacji.

Lemon nawiązał również współpracę z fundacją „Wings for Life”, która mieści się w Salzburgu. Niewykluczone, że pomoże ona w leczeniu Warda. – Pracujemy z nimi od poniedziałkowego poranka. Byli bardzo pomocni od początku i mają dużą wiedzę w kwestii medycyny. Staraliśmy się znaleźć jakąś pomoc i tak trafiliśmy do nich. Oni pomagają sportowcom z czołówki i są na bieżąco z wszelkimi badaniami i technikami, jeśli chodzi o urazy kręgosłupa – poinformował Lemon.

Nie mogę zebrać myśli, pracować, funkcjonować. Wciąż nie dociera do mnie to co stało się z Darcym Wardem. Jednak nie tylko ja tak silnie to przeżywam. Czytam i wiem, jak bardzo ta tragedia przeniknęła i poruszyła ludzi. Tysiące ciepłych i otwartych serc pełnych wrażliwości, człowieczeństwa, przyzwoitości. Tego, czego w momencie wypadku Darcy’ego zabrakło grupie psycholi, którzy krzycząc obraźliwe słowa pod adresem zawodnika pokazali swój upadek moralny, prymitywizm i brak godności. Ważne, że odwrócił się od nich cały stadion, odwrócili się wszyscy!!!
Darcy jesteśmy przy tobie zjednoczeni bez podziału na kibiców z Zielonej Góry, Torunia czy Leszna. Jest z tobą cała sportowa Polska, cały sportowy świat. Jest z tobą ciepła i szczera energia przekazywana przez młodych i starych, kibiców i zwykłych ludzi, którzy z szacunku do Ciebie wyrażają swój ból, dowody wsparcia okazują przez internet, media czy przychodząc na poniedziałkowe spontaniczne spotkanie pod oknami szpitala, w którym przebywasz.
To ciężkie chwile dla całego środowiska, ale przede wszystkim dla samego żużlowca. Wspaniałego człowieka i niesamowitego talentu. Młodego chłopaka, który za sportową ambicję i chęć bycia najlepszym zapłacił bardzo wysoką cenę.
Jesteś jednym z nas, cząstką każdego sportowca, kibica i zwykłego człowieka. Nie zostawimy cię tak samo, jak ty nie zostawiłeś nas do końca ostatniego biegu. Jesteśmy i będziemy z tobą zawsze.
Głęboko wierzę w to, że medycyna tak bardzo poszła do przodu, że to co niedawno było niemożliwe (przeszczep twarzy czy serca) dziś będzie do zrobienia. Wierzę, że takim ludziom jak Darcy będzie można pomóc.

Otagowane:  

Speedway (żużel) moja pasja, moje życie….

Dodano 4 lipca 2015, w Życie codzienne, przez Maria Alejandra

Tak właśnie jak napisałam w tytule jest to chyba moja największa pasja, a wręcz w pewnym momencie całe zycie. Od 8 lat niestety mogę tylko oglądać w telewizji, choć udało mi się w tym czasie 2 razy obejrzeć na żywo podczas wizyty w Polsce, a ze w moim mieście rodzinnym jest jeden z lepszych klubów extraligi żużlowej więc wielu znajomych to wielbiciele tego „czarnego” sportu. Oczywiście moje dzieciaki też są zarazone tą pasją i w miarę mozliwości czasowych i finansowych bywaja na meczach, ale zawsze kibicują swojej druzynie. Gdy jeszcze byłam w Polsce nie tylko ogladałam mecz z trybun, ale również byłam jednym z członków obsługi zawodów, więc gdy tylko czas na to pozwalał byłam na wszystkich zawodach, nie tylko extraligi. Najlepszy prezent zrobiłam gościom, którzy przybyli na I Komunię jednego z moich synów, ponieważ po uroczystości w kościele i uroczystym obiedzie wszyscy zostali zaproszeni na mecz ligowy z honorowymi miejscami na trybunie, czyli zaraz przy starcie zawodników. Mój tato, który za młodu bardzo lubił ten sport był tym bardzo wzruszony i zadowolony, że po wielu latach mógł zobaczyc zawody na zywo. Wyjazd z kraju zakończył moją przygodę z żużlem na żywo, ale nie przeszkadza mi to w śledzeniu i oglądaniu zawodów w telewizji (gdyż mam polską w domu). Oczywiście jest to piękny sport, ale zarazem bardzo niebezpieczny, zdarzają się upadki, kontuzje, a nawet wypadki śmiertelne, stadion w moim mieście nazwany jest imieniem jednego z żużlowców, który zginął na torze, a miały być to jego ostatnie zawody w życiu, chciał już zrezygnować, odpuścić i tak nieszczęsliwie były to jego ostatnie zawody…

Tym wszystkim, którzy nie mają pojęcia pokazuję króciutki film, co to jest żużel

Otagowane:  

Sport to zdrowie?! Być może, ale nie wyczynowy…

Dodano 17 czerwca 2015, w Życie codzienne, przez Maria Alejandra

Patrząc na wszelkiego typu kontuzje sportowców co możemy powiedzieć? Czy sport to zdrowie, być może jak sobie ot tak poćwiczymy, pobiegamy czy cos tam innego, ale wyczynowo to już większy problem. Moi chłopcy wszyscy od małego trenowali hokej na lodzie i co nie co wiem o tym czy sport to zdrowie. Patrząc na najstarszego, kilka razy wstrząs mózgu, połamane i koniec końców drutowane kości obojczyka, skonczyło się na tym że lekarz sportowy nie podpisał zgody na dalsze treningi bo to niebezpieczne dla jego zdrowia, miał takiego pecha, albo zawsze się pchał tam gdzie nie trzeba. Prawie za każdym razem gdy z jakichkolwiek zawodów docierała do nas wiadomość że którys z chłopaków miał wypadek okazywało się że to mój syn, owszem innym też się zdarzało jednak on był chyba mistrzem. Po kilku latach trenowanie hokeja młodsi synowie zmienili dyscypline na short track czyli w skrócie jazda szybka na krótkim lodzie, no i tam mój średni syn miał bardzo poważny wypadek, końcówka płozy (a są one długie, ostre jak noże i bardzo cienki) wpiła mu się ponad kostką podczas upadku, około 2cm przebiła tętnicę, na szczęście szybka reakcja uratował mu nogę i życie bo mógł się wykrwawić, jedynie najmłodszy z tych starszych jakoś uniknął poważnych kontuzji, za to poza sportem rozbijał sie równo, ale na szczęście nie były to bardzo poważne sprawy, teraz gdy wszyscy są już dorośli, cała trójka trenuje hokej amatorsko, dla rozrywki i dobrej zabawy, najstarszy jest nawet sędzią hokeja na lodzie. Na lodowisko mają bardzo blisko, bo choc każdy z nich mieszka już osobno to wszyscy bardzo blisko siebie i to mnie cieszy, że mają dobry kontakt. Więc czasem warto się zastanowić zanim zapiszemy dziecko do jakiegoś klubu, bo nigdy nic nie wiadomo….

Otagowane: