Na ludzką głupotę chyba nie ma rady :)

Dodano 25 kwietnia 2016, w Życie codzienne, przez Maria Alejandra

Muszę to napisać, bo normalnie szlag mnie trafi.

Jakieś dwa tygodnie temu pod naszym domem miał miejsce
wypadek samochodowy z udziałem Guardii Civil czyli w sumie

jednego z główniejszych organów Policji.

O 1.30 w nocy obudził mnie straszliwy
hałas jakby się coś waliło i za moment okropne krzyki.
Nie mieliśmy pojęcia co się stało, a z okna nie bardzo było widać
więc szybko wrzuciliśmy coś na siebie i na dach by zobaczyć
co stało się na ulicy, gdyż bardzo często dochodziło tutaj
do kolizji drogowych.
To co ukazało się naszym oczom to była masakra, ulica pełna

lamentujących ludzi, auto Guardii Civil z rozbitym jednym

przednim światłem stało  przy znaku STOP a jakieś 200 metrów

dalej stał kompletnie  zmasakrowany inny samochód.

Oczywiście z ciekawości zeszliśmy na dół.
Okazało się, że najprawdopodobniej Guardia nie zatrzymała się
na znaku STOP i uderzyła w jadące prawidłowo auto, kierujący
autem młody chłopak nie opanował swojego auta i wpadł

na barierki po  czym dachowali i zatrzymali się na kołach.

Niestety jego kuzyn siedzący na tylnym siedzeniu 21 letni

chłopak zginął na miejscu.
Jednak nie o to mi chodziło, winą marnej widoczności na tym

dziwnym skrzyżowaniu jest wielki klomb z drzewami i palmami
zasłaniający widoczność, ludzie po tym wypadku napisali na
murku otaczającym klomb (około 1 metra do góry) wielkie napisy
FUERA YA czyli wynocha już, a co zrobili drogowcy?
Za pomalowanie żółtych widocznych pasów i wielkiego napisu STOP
na drodze można ich pochwalić jednak 2 dni temu dostawili
barierki murowane, że z koła zrobił się kwadrat i teraz już
kompletnie nic nie widać. Aby skręcić w lewo niestety musimy
wysunąć się na ulicę z pierwszeństwem przejazdu, a co za tym

idzie narazić się na uderzenie przez auto jadące tą drogą.
Mój Pan zazwyczaj jeździ tamtędy, ja zawsze wolałam inną drogą
wjeżdżać do domu, ale teraz sam ma obawy i stwierdził że chyba

będzie  wracał z pracy drugą drogą, aby ominąć teraz

bardziej niebezpieczne  miejsce.

Zamiast poprawić widoczność na skrzyżowaniu by

nie doprowadzić do kolejnej tragedii zrobili coś zupełnie odwrotnego.

Masakra i totalny brak myślenia.

Otagowane:  

W Dniu Wszystkich Świętych….

Dodano 1 listopada 2015, w Życie codzienne, przez Maria Alejandra

Ten dzień to czas na zadumę, wspomnienie naszych bliskich którzy odeszli… Ja jednak osobiście nie mogę zapalić światełka na grobach moich najbliższych, więc chociaż tutaj dla moich dziadków, ukochanej mamy i moich dwóch maleńkich córeczek zapalam wirtualny znicz.

12191518_931806813553097_687705018724276563_n

Otagowane:  

Wpadłam w sieci na bardzo ciekawy artykuł i chciałabym się z Wami nim podzielić.

Oto rzeczy najczęściej mówione przez osoby umierające, naprawdę otwiera oczy!

Po wielu latach pracy bez satysfakcji, Bronnie Ware postanowiła poszukać czegoś, co byłoby zgodne z jej wartościami. Podjęła się pracy w hospicjum, gdzie przez wiele lat pomagała osobom umierającym. Jakiś czas później spisała listę pięciu rzeczy najczęściej żałowanych przez jej pacjentów.

1. Szkoda, że nie miałem odwagi żyć tak jak naprawdę chciałem, a nie tak jak inni tego ode mnie chcieli.

„To jest rzecz najczęściej żałowana. Gdy ludzie zdają sobie sprawę, że ich życie dobiega końca patrzą wstecz i widzą wyraźnie jak wiele z ich marzeń nigdy się nie spełniło. Większość ludzi nie wypełniła nawet połowy swoich marzeń i umarli z przekonaniem, że było tak przez wybory których dokonali. Zdrowie daje nam wolność, której nie doceniamy dopóki jej nie stracimy.”

2. Żałuje, że tyle pracowałem

„Każdy mężczyzna którym się opiekowałam tego żałował. Ominęło ich dorastanie swoich dzieci czy czas spędzony z partnerką. Kobiety czasem też wyrażały żal, że za dużo pracowały, ale ponieważ większość była ze starszego pokolenia to zwykle zamiast pracować opiekowały się domem. Wszyscy mężczyźni, którymi się opiekowałam żałowali, że spędzili tyle czasu na pracy”

3. Szkoda, że nie miałem odwagi wyrazić prawdziwych uczuć

„Wiele osób chowa prawdziwe uczucia z obawy by nie wywołać konfliktu z innymi. W wyniku tego zgadzają się na średnie życie i nigdy nie osiągają tego co mogliby osiągnąć. Wiele z tych osób rozchorowało się między innymi przez gorycz, którą nosili w sobie. ”

4. Mogłem więcej czasu poświęcić na utrzymanie kontaktu z przyjaciółmi

„Często ludzie nie dostrzegają korzyści jakie dają im starzy przyjaciele, aż do ostatnich chwil życia. Często nie jest nawet możliwe odnalezienie takich przyjaciół. Wiele osób dało się tak porwać wirowi życia, że utracili w międzyczasie swoich przyjaciół. Widziałam wiele żalu o niepoświęcanie przyjaciołom wystarczającej ilości czasu. Każda osoba tęskni za przyjaciółmi gdy odchodzi”

5. Żałuję, że nie pozwoliłem sobie być szczęśliwszym

„To jest zaskakujące częste zdanie. Wiele osób dopiero na końcu życia zdało sobie sprawę, że bycie szczęśliwym to wybór. Tak bardzo trzymali się schematów i nawyków. Tak zwany „komfort” znajomych rzeczy zwyciężył nad emocjami, a także nad ich życiem. Obawa przed zmianą zmusiła ich, by udawali przed innymi, a także przed samymi sobą, że są szczęśliwi, podczas gdy gdzieś głęboko w środku tęsknili do tego by w ich życiu znów pojawiło się beztroskie śmianie się”

Te rady są piękne i prawdziwe. Nawet jeśli trudno nam w tej chwili myśleć o tak ciężkich sprawach jak umieranie, warto przemyśleć te kilka zdań. Ludzie którzy je wypowiadali mieli zupełnie inną perspektywę niż my, zabiegani i zatraceni w codzienności. Nie popełniajmy tych samych błędów.

 

 

I co Wy na to, jakie jest Wasze zdanie, bo ja się zgadzam, gdybym w pewnym momencie mojego życie nie zrobiła wielu, moze i bardzo głupich rzeczy, teraz bym pewnie żałowała, że nie spróbowałam bo na dzień dzisiejszy już bym wielu z tych rzeczy nie zrobiła…

Otagowane: