Kilka chwil wspomnień z grudniowych wojaży…..

Dodano 4 stycznia 2016, w Życie codzienne, przez Maria Alejandra

Witam serdecznie po długiej przerwie, zaniedbałam bloga przez ostatni miesiąc jednak miałam bardzo ważne powody. Tak jak pisałam w przedostatnim moim wpisie grudzień miał być bardzo intensywnym miesiącem w moim życiu i oczywiście był.

Pierwsze dni tego miesiąca spędziłam z jednym z moich starszych synów na zwiedzaniu tego pięknego miejsca w którym mieszkam czyli Teneryfy, którą niby znam jednak każda wycieczka daje nowe wrażenia gdyż jest to cudowne miejsce i na każdym kroku odkrywa swoje uroki bez względu na porę roku. Między innymi odwiedziliśmy podnóża najwyższego szczytu w Hiszpanii, wulkanu Teide, a że trafiliśmy na piękna pogodę nie musieliśmy ubierać się jak z zimowej scenerii, wystarczyła jakaś bluza z długim rękawem. Przepiękne widoki, miejsca w których nakręcane były sceny do różnych filmów, gdyż momentami jest to sceneria pustynna jak z innej planety, skały, pagórki i szczyty. Z punktów widokowych mogliśmy podziwiać z daleka zarysy pozostałych wysp czyli La Palmy, La Gomery i El Hierro były wyjątkowo wyraźne co nie zdarza się zbyt często.

Czas wizyty mojego syna szybko zleciał i niestety musiał wracać do Polski, a my wybraliśmy się w planowaną podróż do Szkocji, gdzie spędziliśmy całe 7 dni, ale to bardzo mało by można było docenić piękno tego miejsca. Mój partner zakochał się w krajobrazie pięknej i zielonej Szkocji, mnie również bardzo spodobały się widoki i historyczne miejsca które udało nam się odwiedzić.

Nie mieliśmy zbyt wiele czasu na zwiedzanie, bo co to jest 7 dni z czego 2 spędziliśmy na podróży, jednak udało nam się obejść Edynburg, zobaczyć zamek i pałac królowej, górę Króla Artura i kilka innych cudownych miejsc. Największą atrakcją, którą zobaczyliśmy na żywo była przeprawa w Falkirk, o której wiedzieliśmy i widzieliśmy tylko w telewizji. Odwiedziliśmy też monument Williama Wallace i jego okolice. Pogoda wyjątkowo nam sprzyjała, jak na tę porę roku było wyjątkowo ciepło i słonecznie, choć i deszczowa aura nas nie ominęła.

Jednak wszystko co dobre szybko się kończy i czas było wracać do domu, gdzie czekała już na nas rodzina, czyli mój drugi syn z żoną i moją jedyną ukochaną wnusią, ale o tym następnym razem.

Nie umiem zbyt pięknie opisywać widoków i krajobrazu, ale mam nadzieję że choć odrobinkę udało mi się przekazać. Tymczasem pozdrawiam wszystkich i obiecuję od tej pory już systematyczne zaglądanie tutaj i na wasze blogi kochani.

Otagowane:  

Teneryfa skąpana w deszczu!!!

Dodano 23 października 2015, w Życie codzienne, przez Maria Alejandra

Wszyscy myślą, że na Teneryfie wiecznie świeci słońce i wiele w tym prawdy bo podobno wiatr wieje na Teneryfie 296 dni, a słońce świeci 360 dni w roku. Jednak zdarzają się takie dni jak wczorajszy gdzie deszcz się z nieba leje.

12112512_10153210514092473_5682253952171643180_n

Tak wczoraj w pewnym momencie dnia wyglądało niebo zaledwie 15km od miejsca mojego zamieszkania. Tu gdzie mieszkam tez padało, w ciągu godziny tej ulewy zalane zostały niektóre ulice do tego stopnia, że musiały zostać zamknięte.

Popołudniu w internetowej prasie zaczęły się pokazywać informację odnośnie alarmu przeciwdeszczowego, odwołane zostały zajęcia pozalekcyjne we wszystkich szkołach na wyspie, informowano że w dniu dzisiejszy, 3 szkoły na Gran Canarii i 2 na południu Teneryfy dzisiaj nie mają lekcji, im później tym więcej było informacji. Około 20.00 poinformowano, że wszystkie szkoły w Las Palmas de Gran Canaria nie mają zajęć, pół godziny później kolejna wiadomość: Zamykają wszystkie szkoły oprócz szkół średnich i wyższych na całym archipelagu (czyli na wszystkich wyspach), po kolejnych 15 minutach informacja, że wliczone już są szkoły średnie i wyższe.

Zastanawiam się co to może się dzisiaj zdarzyć, jeśli podjęli takie kroki ostrożności, zazwyczaj w takich sytuacjach od rana już padało i tak cały dzień, a dzisiaj jak do tej pory słońce świeci całą swoją pełnią, ani jednej chmurki na niebie, podobno gdzieś w połowie dnia mają nadejść czarne chmury i ulewy, ale zobaczymy co to będzie.

Pozdrawiam serdecznie z jak na razie słonecznej Teneryfy!!

Otagowane:  

Czasem mam już dość tych upałów….

Dodano 2 października 2015, w Życie codzienne, przez Maria Alejandra

Lubię ciepło, słońce jednak czasami mam dość upałów i kilka chmur na niebie bardzo cieszy choc i wtedy temperatura jest wysoka, ale jeszcze z miesiąc i troszeczkę odsapniemy bo temperatura spadnie o kilka stopni, w nocy już chłodno bo około 20 stopni, a nad ranem gdzies koło 16. Dzisiaj mam właśnie taki dzień gdy wolałabym, aby było chłodniej, mam trochę pracy choć siedze w domu przed komputerem, ale momentami nic mi się nie chce, w domu 27 stopni, wiatrak nad głową mi się kręci, a na dworze no cóż 26 w cieniu, a nie wspomną ile w słońcu, a świeci dzisiaj pełnią siebie, zero chmurek i pot sie po mnie leje. Choć nie wiem, czy wolalabym się zamienić na 3 stopnie nad ranem jak widziałam dzisiaj w TV, chyba zdecydowanie już lepsza to moja pogoda tutaj niz zakładanie na siebie tej całej tony ubrań zanim się wyjdzie z domu, ja z zasady też muszę się przebierać zanim wyjdę z domu bo przecież nie wyjdę na ulicę w domowych łaszkach, tych najwygodniejszych, ale to tylko mała zmiana. No nic muszę zabierać się do pracy, na dzisiaj taka więc krótka refleksja pogodowa. Pozdrawiam serdecznie!!

Otagowane: