Legenda legendą, a fakty faktami…

Dodano 11 lutego 2016, w Życie codzienne, przez Maria Alejandra

Każdy kraj, każe miejsce ma związaną ze sobą jakąś legendę, Teneryfa ma ich sporo jedną z takich legend jest to ,że najwyższy szczyt w całej Hiszpanii znajdujący się właśnie na Teneryfie – wulkan Teide wybucha raz na 100 lat. Ostatnia erupcja wulkanu miała miejsce w 1909 roku więc czas najwyższy, aby się uaktywnił i właśnie w dniu dzisiejszym został ogłoszony Czerwony alarm (czyli najwyższy) zagrożeniem wybuchu wulkanu.

Jeszcze nie ogłoszono ewakuacji żadnego miejsca na wyspie, na razie to jedynie ostrzeżenia, choć już tydzień temu ludzie czuli zapach siarki na północnej stronie wyspy. Jak się sprawa potoczy to czas pokaże, ja osobiście mam nadzieję, że nie dojdzie do silnej erupcji i żadne z miasteczek nie ucierpi bo zapewne jak wszystkim wiadomo erupcji wulkanu towarzyszy trzęsienie ziemi, więc nikt nie wie czego możemy się spodziewać.

Teneryfa jest piękną, malowniczą wyspą, ale fakt faktem jest to wyspa powulkaniczna i znajduje się na niej największy wulkan Hiszpanii, widoki gór stworzonych po erupcji wulkanu są cudowne, ale…. zawsze jest jakieś ale.

Oto kilka faktów zaczerpniętych z bloga wulkanyswiata.blogspot.com

 






Z racji tego, że w grudniu wybieram się na Teneryfę by wspiąć się na Pico del Teide i porobić nieco fotek co nieco o aktywności wulkanu rzucającego największy cień na świecie.

Nazwy aktywnych otworów erupcyjnych Teide w czasie jego erupcji:

Boca Cangrejo 1492
Siete Fuentes i Fasnia w 1704 i 1705
Montaña Negras 1706
Narices del Teide bądź Chahorra 1798
El Chinyero 1909

Trwająca 9 dni erupcja w 1706 roku z otworu erupcyjnego Montaña Negras doprowadziła do zagłady miasto portowe Garachio i zniszczyła kilka wiosek. W 1798 roku doszło do ostatniej erupcji w kalderze Las Cañadas z otworu erupcyjnego Narices del Teide albo Chahorra na zachodnim zboczu Pico Viejo. Trwała ona od 9 czerwca do 8 września 1798 roku. Lawy z tej erupcji można zobaczyć przy drodze Vilaflor – Chio. Wielka kaldera Las Cañadas o wymiarach 16 x 9 km znajdująca się na wysokości 2000 metrów nad poziomem morza została utworzona w wyniku potężnej erupcji eksplozywnej około 160 000 lat temu. Wierzchołki Teide (3718 m) i Pico Viejo (3134 m) znajdują się w północnej części kaldery. W 2003 roku miał miejsce wzrost aktywności sejsmicznej Pico del Teide, co świadczy o tym, że wulkan ten drzemie. Aktywne fumarole w centralnym kraterze Teide emitują dwutlenek siarki i inne gazy np. siarkowodór. Ostatnia erupcja Pico del Teide miała miejsce w dniach 18-27 listopada 1909 roku z jego północno-zachodniego zbocza – utworzony został 80-metrowy stożek scorii na El Chinyero (1604 m), z którego zaczęła wypływać lawa.

Tyle na temat erupcji, przedstawię Wam jeszcze krótki opis wikipedii, bo choć mogłabym pisać sama ale musiałabym napisać to samo.

Pico del Teide – szczyt wulkaniczny położony na wyspie Teneryfie (Wyspy Kanaryjskie). Szczyt ten o wysokości 3718 m n.p.m. i wysokości od dna morza około 7500 metrów jest najwyższym szczytem w Hiszpanii i najwyższym szczytem na jakiejkolwiek atlantyckiej wyspie. Jest to typowy stratowulkan. Na wysokości około 2000 m n.p.m. rozłożone są równiny zwane cañadas. Teren ten ukształtowany jest przez działalność wulkanu – pokrywają go bazaltowe, pumeksowe i obsydianowe formacje skalne, a przez całą długość zbocza wulkanicznego stożka ciągną się zastygłe strumienie lawy. Jest to wulkan czynny. Wulkan wraz z otoczeniem, łącznie z całą kalderą Las Cañadas jest chroniony w Parku Narodowym Teide.

I na koniec jeszcze jedna z legend dotycząca el Teide.

Teide (Echeyde) była świętą górą Guanczów i siedzibą bogów, podobnie jak Olimp dla starożytnych Greków. Według legendy demon Guayota porwał Mageca (boga światła i słońca) i uwięził go pod wulkanem, pogrążając świat w ciemności. Guanczowie błagali najwyższego boga Achamána o pomoc. Achamán zwyciężył Guayotę, zatkał nim wylot krateru i uwolnił Mageca. Od tej pory, kiedy Guayota próbował wydostać się w czasie erupcji wulkanu, Guanczowie palili wielkie ogniska, aby go przestraszyć. Guayota zwykle występował pod postacią czarnego psa, któremu towarzyszyły inne demony. Guanczowie wierzyli, że Teide sięga do nieba. W wielu niedostępnych miejscach znaleziono kamienne narzędzia i ceramikę. Przypuszczalnie były to dary przebłagalne dla złych duchów, które mieszkały na górze.

The following two tabs change content below.
Otagowane:  

2 Responses to Legenda legendą, a fakty faktami…

  1. ~jotka pisze:

    Oj, Mario to życzę aby wulkan jednak łaskawy okazał się, bo szkoda nie tylko ludzi , ale i piękna wyspy, człowiek na tej planecie niszczy już wystarczająco dużo…
    Serdeczności :-)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>