Otagowane:  

El Teide, najwyższy szczyt Hiszpanii.

Dodano 14 stycznia 2016, w Życie codzienne, przez Maria Alejandra

Dzisiaj przybliżę Wam odrobinę piękne widoki na najwyższy szczyt Hiszpanii El Teide, czyli fotki z wyprawy do podnóży wulkanu. Na zdjęciach można również zobaczyć 3 pozostałe wyspy należące do prowincji Santa Cruz de Tenerife czyli La Palma, La Gomera i El Hierro. Widok na którym widzimy dwa wzgórza to La Palma, najbliżej położona wyspa to La Gomera a tuż za nią widoczna jest najmniejsza z wysp kanaryjskich El Hierro, którą bardzo rzadko można zobaczyć gdyż musi sprzyjać temu pogoda, a zazwyczaj coś blokuje ten widok. Może zdjęcia nie są  najlepszej jakości, jednak mam nadzieję, że spodoba Wam się ta króciutka wycieczka.

11140029_941800895868003_341342886593126880_n 12295497_941800872534672_5967695487647657032_n 12299185_941801469201279_1522912996891387381_n 12299311_941801515867941_3775729234808663604_n 12301584_941801492534610_2945209412291308035_n 12308418_941801449201281_4655852753714903330_n 12310625_941800765868016_6007757791260955950_n 12316519_941801185867974_8493175284318802327_n 12341207_941801425867950_2807643924012978774_n 12342284_941800845868008_9015374670077781051_n 12342422_941801045867988_7074176864111406974_n 12342508_941800815868011_1585263550993025781_n 12342541_941801402534619_1792193594457802030_n 12346486_941801535867939_2428977291527183196_n 12348126_941800785868014_1990654404361100378_n DSCN0383 DSCN0385 DSCN0400 DSCN0407 DSCN0409 DSCN0410 DSCN0413 DSCN0415 DSCN0416 DSCN0417 DSCN0418 DSCN0419 DSCN0422 DSCN0425 DSCN0429 DSCN0430 DSCN0431 DSCN0432 DSCN0433 DSCN0434

Otagowane:  

Szkocja, kilka fotek z mojej wyprawy…

Dodano 13 stycznia 2016, w Życie codzienne, przez Maria Alejandra

Ostatnimi czasy jakoś nie mam natchnienia do pisania, ostatnie wydarzenia i problemy zbytnio mnie przytłoczyły, być może zbiorę się i opisze mój obecny problem jednak dzisiaj chciałabym Wam pokazać przepiękne widoki Szkocji

DSCN0586 DSCN0579

DSCN0570 DSCN0568 DSCN0565 DSCN0552 DSCN0551 DSCN0550 DSCN0549 DSCN0541 DSCN0536 DSCN0533 DSCN0531 DSCN0530 DSCN0528 DSCN0525 DSCN0507 DSCN0495

Otagowane:  

Kilka chwil wspomnień z grudniowych wojaży…..

Dodano 4 stycznia 2016, w Życie codzienne, przez Maria Alejandra

Witam serdecznie po długiej przerwie, zaniedbałam bloga przez ostatni miesiąc jednak miałam bardzo ważne powody. Tak jak pisałam w przedostatnim moim wpisie grudzień miał być bardzo intensywnym miesiącem w moim życiu i oczywiście był.

Pierwsze dni tego miesiąca spędziłam z jednym z moich starszych synów na zwiedzaniu tego pięknego miejsca w którym mieszkam czyli Teneryfy, którą niby znam jednak każda wycieczka daje nowe wrażenia gdyż jest to cudowne miejsce i na każdym kroku odkrywa swoje uroki bez względu na porę roku. Między innymi odwiedziliśmy podnóża najwyższego szczytu w Hiszpanii, wulkanu Teide, a że trafiliśmy na piękna pogodę nie musieliśmy ubierać się jak z zimowej scenerii, wystarczyła jakaś bluza z długim rękawem. Przepiękne widoki, miejsca w których nakręcane były sceny do różnych filmów, gdyż momentami jest to sceneria pustynna jak z innej planety, skały, pagórki i szczyty. Z punktów widokowych mogliśmy podziwiać z daleka zarysy pozostałych wysp czyli La Palmy, La Gomery i El Hierro były wyjątkowo wyraźne co nie zdarza się zbyt często.

Czas wizyty mojego syna szybko zleciał i niestety musiał wracać do Polski, a my wybraliśmy się w planowaną podróż do Szkocji, gdzie spędziliśmy całe 7 dni, ale to bardzo mało by można było docenić piękno tego miejsca. Mój partner zakochał się w krajobrazie pięknej i zielonej Szkocji, mnie również bardzo spodobały się widoki i historyczne miejsca które udało nam się odwiedzić.

Nie mieliśmy zbyt wiele czasu na zwiedzanie, bo co to jest 7 dni z czego 2 spędziliśmy na podróży, jednak udało nam się obejść Edynburg, zobaczyć zamek i pałac królowej, górę Króla Artura i kilka innych cudownych miejsc. Największą atrakcją, którą zobaczyliśmy na żywo była przeprawa w Falkirk, o której wiedzieliśmy i widzieliśmy tylko w telewizji. Odwiedziliśmy też monument Williama Wallace i jego okolice. Pogoda wyjątkowo nam sprzyjała, jak na tę porę roku było wyjątkowo ciepło i słonecznie, choć i deszczowa aura nas nie ominęła.

Jednak wszystko co dobre szybko się kończy i czas było wracać do domu, gdzie czekała już na nas rodzina, czyli mój drugi syn z żoną i moją jedyną ukochaną wnusią, ale o tym następnym razem.

Nie umiem zbyt pięknie opisywać widoków i krajobrazu, ale mam nadzieję że choć odrobinkę udało mi się przekazać. Tymczasem pozdrawiam wszystkich i obiecuję od tej pory już systematyczne zaglądanie tutaj i na wasze blogi kochani.

Otagowane: