Siedem osób, jeden pokój, cos z tym trzeba zrobić…..

Dodano 1 sierpnia 2015, w Życie codzienne, przez Maria Alejandra

Tak własnie mieszkała moja teściowa, 7 osób w jednym wcale nie wielkim pokoju w tym niemowle, a na dodatek mieszkanie nie posiadało łazienki, kibelek na korytarzu wspólnie z sąsiadami. Wszyscy zdajemy sobie sprawę, ze nie sa to warunki do godnego mieszkania, ale to co zrobiła moja bohaterka….. Otóż na scianach wychodziła wilgoć więc trzeba było jej pomóc, moczyła ściany tak mocno, że doprowadziła do spięcia instalacji elektrycznej i groziło to pozarem, wezwane na miejsce słuzby zdecydowały o wyprowadzce rodziny do hotelu, tymczasowo, no to jeden krok do przodu. Teraz trzeba tylko wywalczyc odpowiednie mieszkanie, wyrzucali ja jednymi drzwiami, wchodziła drugimi i tak chyba z trzy tygodnie, mieszkajac w hotelu, wybrzydzała w proponowanych mieszkaniach, bo to, bo tamto, w końcu jednak znalazło się coś co jej się spodobało, 3 pokoje, kuchnia, ubikacja w domu, no łazienki brak, ale z tym umie sobie radzić, więc nie problem. Takim to sposobem dostała od miasta nowe lokum, oszustwem, płaczem ale i stanowczością, w tamtych czasach jeszcze podziwiałam tą kobietę za upartość w działaniu i dążeniu do celu jednak nie przypuszczałam ile złego może uczynic w moim zyciu..

The following two tabs change content below.
Otagowane:  

10 Responses to Siedem osób, jeden pokój, cos z tym trzeba zrobić…..

  1. ~jotka pisze:

    Też znam przykład „wyłudzenia”mieszkania socjalnego od miasta, moze kiedyś o tym napiszę…

    • Maria Alejandra pisze:

      A najlepsze jest to że jakimś cudem w 2010 (chyba) załatwiła sobie nastepne większe i o lepszych warunkach, ale dokładnie co i jak to nie wiem bo juz nie miałam z nia zadnego kontaktu w tym czasie.

  2. ~teksanka pisze:

    Samozaparcia I sprytu mozna jej pozazdroscic ;)

  3. boja pisze:

    Wiesz Mario. doprowadziłaś do tego, że mam ochotę podarować mojej teściowej kwiaty… A do tej pory uważałem ją za jędzę…

    • Maria Alejandra pisze:

      No widzisz, w sumie nie miałam takiego zamiaru, ale co nirktórzy własnie moga stwierdziz że jednak ich teściowe wcale nie są takie najgorsze.

  4. Moja cudownie brała na litość i dobroduszność tak , że jej ludzie wiele za darmo do domu przynieśli. Wszędzie dookoła słyszałam, że Stasia to fajna kobieta albo, że mam fajną teściową. I tylko ja i jej syn, a mój wówczas mąż wiedzieliśmy, że jest inaczej. Niestety mój mąż też był dla obcych do rany przyłóż, a dla własnej rodziny już niekoniecznie.

  5. ~yellowish pisze:

    Tak to bywa, trochę mi ona moją lokatorkę przypomina ;)
    Mój ojciec też był na zewnątrz zawsze miły :P
    Piszesz, że ta mała niejako odziedziczyła „złe geny”. Myślę, że to nie tak prosto było być dzieckiem, które powstało przez gwałt rosyjskiego żołnierza. Nie chodzi mi o to, żebym Twoją teściową bronił, ale skoro już piszesz o jej dzieciństwie, to nie zwalał bym tego tylko na geny, że tak powiem. Chyba, że dobrze wiesz, jaka jej matka naprawdę była, czy co spowodowało, że Twoja teściowa stała się takim człowiekiem, jakim jest. Jak widać po Twojej teściowej, pozory mylą, a prawie każdy upiększa swoją własną historię ;)
    Jak mówię, chodzi mi o zrozumienie pewnych rzeczy, nie usprawiedliwianie nikogo.
    Pozdrawiam :)

    • Maria Alejandra pisze:

      No tak mi się wydaje, bo żadne z jej rodzeństwa nie było takie, a również o jej matce nie słyszałam takich rzeczy choc osobiście jej nie znałam, odnosnie dziecinstwa mojej teściowej to co napisałam jest tylko zasłyszane a czy prawdziwe tego nie wiem, na poczatku tez jej bronilam próbowałam usprawiedliwić w jakiś sposób, jednak niestety nie miałam racji, mój ex małżonek był taki sam i też najstarszy syn, a starałam się jak mogłam aby żaden z moich synów taki nie był, jednak się nie udało.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>