Podobno pierwsze wrażenie jest najważniejsze?

Dodano 31 lipca 2015, w Życie codzienne, przez Maria Alejandra

No to zapraszam na ciag dalszy z życia mojej teściowej…..

 

Z pozoru bardzo miła, poukładana kobieta dbająca o dom, o dzieci jednak to tylko pozory. Dla każdego człowieka, który nie pozna jej bliżej jest tak grzeczna, miła, oddałaby wszystko co może dać i wygląda, że szczera do bólu. Przy bliższym poznaniu okazuje się być zazdrosną jędzą, osobą która zabierze Ci wszystko co masz tak byś tego nie zauważył, osobą która mówi prawdę jak się pomyli, co za obłuda, jak tak można, tego nie rozumiem i właśnie dlatego postanowiłam opisać tę historię, aby nie ufać ludziom tak od razu, aby później nie cierpieć z tego powodu, bo czasem nie można się już cofnąć, czasem na taki krok jest już za późno. Gdy poznałam tą kobietę  z zaciekawieniem słuchałam historyjek, mówiła tak przekonująco że wierzyłam w każde jej słowo, jednak z czasem zaczęłam wątpić, zaczęłam zauważać wady, ale dla mnie było już za późno, gdy dotarło do mnie kim ona jest, jaka jest. W tym momencie była już moją teściową…..

The following two tabs change content below.
Otagowane:  

12 Responses to Podobno pierwsze wrażenie jest najważniejsze?

  1. Ania pisze:

    I niby mówią, że nie wychodzisz za teściów, tylko za męża. Jednak ja uważam, że teściowie też są ważni, w końcu to rodzice męża. Jeśli mieszają się w małżeństwo, oszukują bądź są dla nas toksyczni, będziemy ich po prostu unikać. Gorzej tak jak napisałaś, jak dowiadujemy się o nich prawdy w momencie gdy są naszymi teściami.

    • Maria Alejandra pisze:

      Tak wlasnie jest najgorsze gdy ingerują w zycie mlodych wtedy moim zdaniem takie małzeństwo nie ma szans powodzenia.

  2. ~zagubiona29.blog.pl pisze:

    Współczuję, ja miałam równie wredną i fałszywą teściową. Już nią nie jest ale i tak żyć nie daje.

    • Maria Alejandra pisze:

      No ja na szczęscie jestem daleko i nie mam juz zadnego kontaktu, ale nawet moje dzieci nie chcą znać wlasnej babci.

  3. ~jotka pisze:

    Jakbyś pisała o kimś , kogo znałam, na szczęście nie była to moja teściowa…

  4. ~teksanka pisze:

    Najprawdopodobniej cierpi na jakies ciezkie zaburzenie osobowosci I/lub chorobe psychiczna. Domniemam ze mysli/myslala ze zawsze wszystko z nia w porzadku tylko z innymi nie

    • Maria Alejandra pisze:

      A to wszystko mozliwe, niestety mój ex małzonek odziedziczył po niej te najgorsze cechy i mój najstarszy syn też nad czym bardzo boleję ale nie mam na to wpływu

      • ~teksanka pisze:

        No niestety… Wychowanie to moze 10%, reszta to geny I srodowisko. Ale chyba syn wyszedl na ludzi prawda? Nadal jest mlody wiec ma jeszcze szanse ;)

        • Maria Alejandra pisze:

          No fakt geny to dużo, syn jest młody wyszedł na ludzi, nie popełnił tylu błedów, dobrze sobie radzi jak do tej pory i nie zdaje sobie sprawy o swojej wadzie którą odziedziczył albo udaje że nie wie, ale niestety mówi prawde jak sie pomyli, a to jest masakra pozostali synowie go tolerują bo to ich brat ale nie wierzą w nic co mówi i raczej trzymają się z dystansem chyba że o cos ich poprosi to zawsze pomoga jeśli tylko mogą, nikt mu nic nie wytyka bo to nie ma sensu ale wszyscy swoje wiedzą.

  5. Witam
    Cały czas piszesz o mojej byłej teściowej, a była nią ponad dwadzieścia lat. Niby dobry człowiek a jednak zły, niby dobra matka a jednak zła, niby spoko teściowa a jednak zła, niby dobra babcia a jednak zła. A ja kiedyś chciałam mówić do niej mamo i by mi ją zastępowała….

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>