Niechciane dziecko, w bardzo trudnych czasach….

Dodano 29 lipca 2015, w Życie codzienne, przez Maria Alejandra

Brak mi czasu w tej chwili, aby pisać i czytać, czytanie nadrobię po powrocie do domu, a teraz może Was zainteresuje historia mojej ex teściowej, chciałam ja opisać w całkiem odrębnym blogu, ale niestety nie dam rady, czas mi na to nie pozwala, jednak mam juz kilka gotowych tekstów, więc mam nadzieję że Was to zainteresuje, bo kobieta jest nie do podrobienia, na szczęście juz od dawna nie mam z nią nic wspólnego, a własne wnuki nie chcą znać babci, tak jak ojca. Historia jest opisana z boku i nie jestem pewna czy wszystko jest prawdą bo są tu fakty zasłyszane, w nastepnych tekstach będą zasłyszane i przeżyte przeze mnie scenki, ale postaram sie pisać tak aby było jasne co jest prawdą, a co moze nią nie być. No to zapraszam na pierwszą część, czyli tak jak w tytule…

 

Koniec roku 1946 czyli czas powojenny, wojska rosyjskie wycofują się z Polski czyniąc po drodze zło, pewna młoda wdowa z dwójką jeszcze małych dzieci, zostaje zgwałcona czego owocem okazuje się być niechciana ciąża, cóż miała robić?? Postanowiła urodzić to dziecko i tak 12 lipca 1947 roku przychodzi na świat bohaterka mojej opowieści Grażyna, w dokumentach widnieje nazwisko panieńskie matki, a ojciec nieznany. Pomimo okoliczności poczęcia dziewczynka jest całym światem dla matki, która wkłada całe swoje serce w jej wychowanie, jednak dziewczyna chyba odziedziczyła charakter ojca, jest nie usłuchana, nie chce się uczyć, kłamie, oszukuje wszystkich wokół siebie, a jak wiadomo takie zachowanie wiąże się z konsekwencjami. W wieku 13 lat trafia do domu opieki dla trudnych dzieci, matka nie dawała sobie rady z niepokorna nastolatką, może tam sobie poradzą, może tam nauczą ją jak żyć, ale niestety płonne nadzieje, ta dziewczyna jest chyba nie reformowalna,  niczego nie rozumie. Jako 17latka poznaje pewnego przystojnego mężczyzną, który przyjechał z Niemiec w ważnych sprawach do Polski, jako ze sama była ładną dziewczyną, coś się między mini nawiązuje, jakiś romans, a może coś więcej. W wyniku tej znajomości przychodzi na świat kolejne niechciane dziecko, w sierpniu 1965 roku Grażyna rodzi syna, który staje się dla niej ( choć chyba tylko teoretycznie) najważniejszym celem w życiu. 18letnia dziewczyna musi sobie radzić z wychowanie małego dziecka z pracą, gdyż ojciec małego Gerarda nie chce jej pomóc, musiał wracać do Niemiec….

 

The following two tabs change content below.
Otagowane:  

4 Responses to Niechciane dziecko, w bardzo trudnych czasach….

  1. flowers28 pisze:

    No to widzę że co w rodzinie to nie zginie i juz od pokoleń prześladował ja pech czy też we krwi oodziedziczyła odrzucenie. Jak tylko będziesz mogła to pisz pisz pisz bo jak zwykle ciekawie. Pozdrawiam

    • Maria Alejandra pisze:

      Pech jak pech, szczerze nie wiem ile w tej opowieści prawdy a ile kłamstwa taką słyszałam, a moze inni słyszeli zupełnie inną. Pozdrawiam!!

  2. Ania pisze:

    A pewnie, że wrzucaj tu takie teksty kochana, to bardzo interesujące :)
    Ale historia trudna, smutna, prawdziwa… Zwłaszcza dla 18-letniej dziewczyny z dzieckiem.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>